O mnie

Moje zdjęcie

Pasjonat Kolei, który pracuje w różnych branżach zarabiając na swoje wyjazdy :) Blog nie jest pisany pod względem komercyjnym oraz nie zawiera informacji o tanim podróżowaniu!!! . Żeby nie robić z tego kolejnego przewodnika, opisane wyjazdy są moimi własnymi odczuciami/przeżyciami, więc piszę według swojego uznania. W razie jakichkolwiek pytań, proszę pisać w komentarzach lub na fb chętnie pomogę..

piątek, 13 października 2017

PORTUGALIA cz.2/3 Porto-Pocincho

Porto-Pocinho
 Z Porto wyjechałem pierwszym pociągiem o godzinie 7:15 w kierunku Pocinho. Przepiękna trasa  wiedzie  wzdłuż malowniczej doliny Douro. Cały szlak otoczony jest winnicami, z których wytwarza się różnego rodzaju winna, w tym słynne Porto.  Około 3,5 godziny zajęła mi jazda  do stacji docelowej Pocinho, w którym nie ma za wiele do zwiedzania. Po 30 minutowym postoju wsiadłem w pociąg, który jechał w  drogę powrotną do Porto.
 Po drodze zatrzymałem się w miejscowości Regua, do której przyciągnęły mnie pozostałości po tutejszej wąskotorówce "Linha do Corgo"
Poranny pociąg na stacji Porto-Campanha
Jedna z malowniczych stacji znajdująca się na szlaku Porto-Pocinho
Widoczki na winnice w dolinie Douro



Stacja Pocinho
Wnętrze pociągu. I tu ciekawostka, za pomocą uchwytu znajdującego się przy oparciu fotela można  zmienić kierunek siedzenia/jazdy :)
Wnętrze stacji Pocinho

Stacja Regua
 Około południa znalazłem się w miejscowości Regua, gdzie przyjrzałem się bliżej byłej wąskotorówce, która przez ponad sto lat kursowała na odcinku 96 kilometrów ze stacji Regua do Chaves. Linia powstała w 1906 roku w celu połączenia uzdrowiska Vidago i Pedras Salgadas oraz miejscowości położonych wzdłuż szlaku. Ruch pociągów zawieszono w 2009 roku, następnie uruchomiona została zastępcza komunikacja autobusowa, która ostatecznie zakończyła działalność w 2012 roku.  Pozostały po niej 4 lokomotywy parowe z firmy Henschel & Sohn z Kassel, jeden wagon motorowy oraz drezyny.
Ceramika przedstawiające dzieje miejscowości Regua

Po prawej stronie stacja normalnotorowa, a po lewej pozostałości po wąskotorówce





Żuraw wodny
Dźwig wykorzystywany do przeładunku towarów.


 Na tym się jeszcze mój dzień nie skończył:) Miałem jeszcze kilka godzin do ostatniego pociągu, więc obejrzałem przygotowania parowozu do jazdy z pociągiem turystycznym. Następnie pomyślałem, że warto by było sfotografować ten skład. Wybrałem się na półgodzinny spacer wzdłuż torów, aby znaleźć jakiś fajny motyw. Gorący był niemiłosierny, ale czego się nie robi, aby ufocić pociąg :) W końcu ukazał się...i tak jakoś...nie o takie zdjęcie mi chodziło. W drodze powrotnej zauważyłem przydrożny bar, w którym chciałem kupić wodę, lecz cena wody wynosiła 1 euro, a literatka wina 0,40, więc wybrałem wino. W knajpie byli sami tubylcy, którzy próbowali coś do mnie zagadać, a ja ni w ząb po portugalsku czy hiszpańsku. Spróbowałem po angielsku, niemiecku, a to też na nic, gdyż wszyscy obecni byli po pięćdziesiątce, więc każdy inny język niż ojczysty był im obcy . Sytuacja stała się na tyle zabawna, że z każdą koleją kolejką język już nie był dla nas barierą i tak przez trzy godziny rozmawialiśmy i śmialiśmy się  :) 
 Na sam koniec spytali się czy mam gdzie spać, bo jeżeli nie to mają miejsce za darmo. No cóż miałem już zaklepany nocleg w hostelu i ograniczony czas na takie przygody. Wieczorem wróciłem do Porto.W hostelu opowiadałem, gdzie byłem, co robiłem, ale nikt się nie orientował, gdzie jest dolina Douro. Gdy powiedziałem, że można się napić 100 ml wina za 0,40 euro to już nic nie powiedzieli, zapatrzeni w swoje telefony i like na fb. 
Przejazd pociągu specjalnego kursującego ze stacji Regua do Tua. Skład pociągu składa się z zabytkowych wagonów oraz parowozu 0186 wyprodukowanego w 1925 roku przez Henschel & Sohn. Pociąg kursował od czerwca do końca października. Cena za bilet wynosiła w 2017 roku 47,5 euro.
Z właścicielem knajpy
Kolejny pociąg specjalny kursujący z Porto do miejscowości Tua. Skład pociągu: 3 wagony pasażerskie z  lat 70/80  oraz lokomotywa spalinowo-elektryczna, serii 1400 produkowana w latach 1967/69 przez Brytyjskie zakłady"The English Electric".

wtorek, 19 września 2017

PORTUGALIA cz.1/3 Lizbona-Coimbra-Porto

Lizbona-Coimbra-Porto
 Pod koniec wakacji wybrałem się na 8 dni do Portugalii. W dniu wylotu w Londynie było 9 stopni, po 2,5 godzinnym locie Lizbona przywitała mnie z upalną temperaturą 33 C. Czułem jak  topie się na słońcu. Zakładając, że tak będzie przez cały wyjazd, cieszyłem się słońcem i wspaniałym klimatem. Po opuszczeniu lotniska skierowałem się do hostelu, a następnie zwiedziłem stolice Portugalii.   
 Mimo, że był to początek września tłumy turystów wypełniały uliczki, oraz liczne restauracje Lizbony w centrum miasta. Oprócz rozkoszowania się owocami morza oraz tutejszymi specjałami, spokojnie można się zaopatrzyć w dowolnego rodzaju narkotyki przeważnie marihuana, hasz, amfetamina i kokaina. Olewając temat siedzenia w restauracji dla snobów wybrałem się  na przejażdżkę słynnym tramwajem nr 15, który również był bardzo oblegany. Obrzeża miasta już nie wyglądają tak pięknie, niekiedy są to po prostu slamsy. Mimo krótkiego czasu spędzonego w Lizbonie, uważam, że to miasto stanowczo nie jest dla mnie. 
Plac Pałacowy
Słynny deptak na ulicy y Rua Augusta

Winda  Elevador de Santa Justa z 1901 roku



Wnętrze tramwaju
Najsłynniejsza i najstarsza trasa tramwaju nr 1 jeżdżącego z góry na dół.
Zachód słońca z widokiem na most "25 kwietnia"
 O świcie  opuściłem Lizbonę i rannym pociągiem miałem się kierować w stronę Porto przez Obidos i Coimbrę, szlakiem leżącym po zachodniej stronie głównej  linii kolejowej biegnącej do Porto.... i zaczęły się cyrki.  Pierwszy pociąg do Obidos miałem o godzinie 5:55 ze stacji Lizbona Entrecampos, więc zerwałem się przed godziną 5 aby zdążyć na pociąg. Na miejscu okazało się, że mój pociąg będzie opóźniony ale nie wiadomo ile. Było tylko kilka osób na peronie, a po odjeździe pociągu podmiejskiego do Sintry zostałem sam :) Po 40 minutach przyjechał pociąg widmo, brudny, ciemny, szynobus, który po kilkusekundowym postoju odjechał :)). Poczekałem jeszcze pół godziny i zacząłem kombinować jak przejechać dzisiejszy szlak. Więc pojechałem w kierunku Sintry wysiałem na stacji Mira Sintra, z której miałem 5 minut na przesiadkę w kolejny pociąg. Również syfiasty szynobus jak ten na stacji w Lizbonie. Planowany odjazd był na godzinę 7:35 odjechaliśmy o 8:40. Wiedząc już, że zwiedzanie miasteczka Obidos muszę sobie odpuścić, kontynuowałem podróż do Coimbry z przesiadką w Caldas da Rainha. Kolejne pociągi regionalne również miały opóźnienie, więc już brałem pod uwagę godzinę w te lub wewte nie robi tutaj żadnej różnicy. 
Lizbon Entrecampos
Pociąg podmiejski do Lizbona-Sintra
Mój pociąg do Caldas da Rainha
Wnętrze
Stacja Caldas da Rainha



Pociąg do Coimbra B

Skład IC Porto- Lizbona na stacji Coimbra B
W mieście Coimbra spędziłem tylko dwie godziny, to stanowczo za mało czasu,aby zwiedzić spokojne miasto byłej stolicy Portugalii.
Coimbra



Około godziny 18 dojechałem do Poro Campanha, z którego przesiadłem się w pociąg jadący do stacji mieszczącej się w centrum miasta Porto Sao Bento. Piękne wnętrze stacji złagodziło moją wściekłość po dzisiejszej podróży.
Porto Campanha

Porto Sao Bento
Wnętrze stacji z płytkami ceramicznymi o tematyce historycznej.



Poranny pociąg do Pocinho
 Kolejnego dnia miałem zaplanowany przejazd najładniejszym szlakiem kolejowym w Portugalii z Porto do Pocinho...CDN.